Kawa z kupy

05 / 01 / 2021

Na pewno obiło ci się już o uszy, że najdroższa kawa na świecie powstaje z kupy. To nie jest żart, to rzeczywistość. Kopi Luwak to kawa z odchodów, a nie tylko zabawna gra słów. A teraz pomyśl, czy chciałbyś tę kupę wsypać do swojej filiżanki? Niektórzy potrafią zapłacić za ten zaszczyt nawet 2000 zł za kilogram.

Chcesz porównania? Bardzo proszę! W Biedronce kilogram kawy kosztuje raptem do 50 zł.

Co jest z tą kupą, że potrafi kosztować aż taką kasę?

Co ma wspólnego cyweta plamowa i kawa?

Być może przeszlibyśmy obojętnie obok łaskuna zwanego cywetą palmową, gdyby nie fakt, że za pośrednictwem jego układu pokarmowego uzyskujemy najdroższy gatunek kawy na świecie. Te wyjątkowe łasuchy wybierają wyłącznie najsmaczniejsze owoce kawy. W procesie trawienia efektem wydalanym przez ich organizm pozostają pestki, które są następnie zbierane, poddawane obróbce metodami tradycyjnymi i sprzedawane w najdalsze zakątki świata, jako produkt ekskluzywny.

Kto wymyślił kawę z kupy?

Zacznijmy od początku... Historia kawowej kupy zaczęła się w XVIII wieku. Holendrzy, którzy pojawili się na kontynencie zabronili rdzennym Indonezyjczykom pić kawę przeznaczoną na eksport. Ci wymyślili swój sposób i zaczęli zbierać kupę cyweta. Wcześniej podpatrzyli, jak ten sprytny ssak wędruje nocą w poszukiwaniu najlepszych ziaren kawowca. To, co później wydalał, było nawet lepsze w smaku, niż tradycyjnie produkowana kawa na eksport. 

Smak? – mógłby być lepszy...

Nasz przyjemniaczek – cyweta jest wybrednym ssakiem i wybiera tylko najlepsze ziarna kawy. W jego przewodzie pokarmowym zachodzą procesy, dzięki którym kawa traci swoją kwasowość. Jest gładka i pozbawiona goryczy. Eksperci spierają się, czy aby na pewno jej smak jest wart swojej ceny? Tu płacimy raczej za wszystko inne, poza smakiem. 

Kopi Luwak cena

Kawa z kupy to coś, czego nie dostaniesz w zwyczajnym sklepiku. Na jej wysoką cenę wpływa oryginalny pomysł, na który wpada się tylko raz. Cyweta nie ma ochoty produkować kawy bez końca. Trudno ją zmusić do masowej produkcji z zachowaniem jakości. Ziarenka, które wylądują w twojej filiżance zawsze będą więc towarem ograniczonym i deficytowym. A co, jeśli ssak zniknie z powierzchni Ziemi? Wtedy już nigdy nie zasmakujemy w kawowej kupie? Teraz wysoki koszt kilograma trunku zaczyna mieć więcej sensu. Filiżanka kosztuje nawet 80 dolców, ale nie płacimy za smak, a za pomysł, marketing i sposób produkcji.

 

Kawa trudna do przełknięcia

Ciężko ze spokojem wypić łyk kawy Kopi Luwak. Nie dlatego, że powstała z kupy. Problem polega na wyłapywaniu dziko żyjących cywet. Są zamykane w klatkach, trzymane w podłych warunkach, w moczu i własnych odchodach. Nie mają kontaktu z wolnością, a ich zadaniem jest produkować kawę. Żadna z plantacji nie spełnia wymagań dobrostanu zwierząt. Biedne cywety utknęły w pułapce własnych układów pokarmowych. Gdyby nie ich umiejętność trawienia ziaren kawy, spokojnie żyłyby sobie na wolności bez kontaktu z człowiekiem. Czy aby na pewno warto próbować najdrożej kawy świata, jeśli cierpią na tym niewinne zwierzęta? 

Fałszywa Kopi Luwak 

Większość sprzedawanej Kopi Luwak jest podrabiana. Cyweta żyjąca dziko szuka najlepszych ziaren kaw. Na plantacjach z oszczędności i chęci zarobku podrzuca się im bardzo niską jakość ziaren. Nie odwdzięczają się tym, co potrafią najlepiej, a kawa zaczyna mieć zwykły smak. Sieć zrównoważonego rolnictwa zabroniła hodowli cywet i produkcji kawy, ale indonezyjskie fermy kierują się swoim prawem. 

Kawa z kupy słonia

Jak się okazuje, kawa z kupy nie jest już tak wyjątkowym pomysłem, odkąd na rynku zaczęto sprzedawać kawę z odchodów słonia, małpy, a nawet nietoperza. Te gatunki też zyskują niebotyczne ceny. Czy aby nie robi się tego na siłę, chcąc powtórzyć sukces cywety palmowej? Jeśli już o tym wiesz, to od ciebie teraz zależy czy będziesz gorączkowo poszukiwać kawowych kup, czy raczej dbając o dobrostan kolejnych zwierząt,  podziękujesz za te eksperymenty.

 
Opinie klientów zobacz: wszystkie opinie

Twoja opinia może być pierwsza.

Pokazuje 0-0 z 0 opinii